Fajerwerki - Spadające komety
Oglądając
Fajerwerki czuję się zawsze jak dziecko, które dopiero zaczyna poznawać świat i przeżywa swoje pierwsze, a więc najbardziej intensywne emocje. Kiedy na niebie pojawiają się sztuczne ognie potrafię patrzeć na nie, nie odrywając ani na chwilę swojej uwagi. ostatnio wspaniałe pokazy pirotechniczne oglądałam w Sylwestra. Całe miasto zdawało się huczeć, a na całym niebie pojawiły się piękne, magnetyzujące rozbłyski. Ja pokazy sztucznych ogni śledziłam z rynku, to tam rozegrało się najlepsze widowisko. Oczywiście wszystko zaczęło się o godzinie dwunastej. To było wspaniałe pożegnanie starego i przywitanie nowego roku. Wszyscy klaskali w ręce i bez skrępowania krzyczeli z radości i podziwu, jakie to kolory i niezwykłe formy ukazują się w górze. Niesamowite wrażenie robiły szczególnie wielobarwne, duże komety, które wzlatywały w górę, po czym wybuchały feriom barw i spadały na dół. Miałam wrażenie, że z rynku wrócę cała kolorowa i błyszcząca od tych rozbłysków. Widowisko było pięknie.